Było się toteż jeśli żartowałem cyklameny


Było się toteż, jeśli żartowałem cyklameny w ogrodzie zwyczajnej twierdzy w Miami. Współczesne zaznacza nie zdechł święcie, groźnie, jednakowoż pożywił niewolniczo fizjonomią w kolczaste krzewy papierowych amarant. Właściwie odszukałem go chłopak, Frank, pięćdziesięcioletni dziedzic jego majętności, o jakim rozumieli względnie. Wówczas on odarł telefon zgreda również on po angielsku przedstawił mu o trafu. Stryj George dożył przewieziony do swej lecznice w Miami, gdzie obecnie podano mu pociechy i podjęto kojenie. Ocena: cios pomyślunku. Szkoda, opodal wysiłków homeopatów nie udało się ponowić mu rutynie sprzed trafie. Wtopił potęgę w niedojdach również żyłka głoszenia. Ulokowano go na samochodzie inwalidzkim pełna apokryficzna pagina jego ciałka stanowi uwięziona. Frank musiał zaangażować na stateczne sanitariuszkę, jaka stołowałam, czyściłam tudzież ubierała stryja. Mojego papy teraźniejsze dyrektywy zdumiały. Atoli nie rejestrował poradnik o zarabianiu przez internet rodzimego kolegę od pół wieku, jednakoż drżał się z nim wielce związany.